Urugwaj wyszarpał zwycięstwo! Egipt zawiedziony

Reprezentacja Urugwaju wygrała, rzutem na taśmę, z Egiptem w Jekaterynburgu. Bramkę na wagę zwycięstwa zdobył Jose Gimenez. 

„Faraonowie” wybiegli na boisko bez swojego największego asa – Mohameda Salaha. Gwiazdor Liverpoolu rozpoczął spotkanie na ławce rezerwowych. 26-latek, podczas finału Ligi Mistrzów, doznał urazu barku, dlatego nie jest jeszcze w pełni sił, aby grać pełne mecze. Pierwszą, ciekawszą akcję skonturowali Urugwajczycy. Edinson Cavani potężnie huknął z dalszej odległości, ale Ahmed El-Shenawy złapał futbolówkę w rękawice. Zespół Oscara Tabareza częściej utrzymywał się przy piłce, ale mieli kłopoty z ustawieniem obrony przy atakach ekipy Hectora Cupera. Egipcjanie poruszali się niezwykle swobodnie na murawie, wykreował sobie nawet optyczną przewagę na murawie.

„La Celeste” często grali pod siebie, każdy chciał indywidualnie wyróżnić się i zrobić różnicę, ale Egipt błyskawicznie hamował ich zapędy. Odważną próbą z dystansu, po zejściu do środka, popisał się Matias Vecino. Gracz Interu Mediolan trochę się pomylił i kropnął obok słupka. Przed przerwą bliski szczęścia był Abdallah Said, jednak Egipcjanin nie zdołał skierować futrówki do siatki, będąc w „szesnastce”.

Kilkadziesiąt sekund po zmianie stron, Suarez wpadł w pole karne po podaniu od Cavaniego, jednak trafił tylko w El-Shemawy’ego. Zawodnik FC Barcelony uderzał z ostrego kąta, ale powinien wykorzystać tę sytuację. Parę chwil później genialną interwencją popisał się Diego Godin. Stoper Urugwaju znakomicie przeczytał zamiary Trezeguet’a, który szukał prostopadłym podaniem Saida. Gdyby to podanie doszło do 32-latka, zawodnik fińskiego KuPS-a znalazłby się sam na sam z Fernando Muslerą. Tabarez, po godzinie gry, zdecydował się na dwie roszady. Na placu pojawili się Cristian Rodriguez i Carlos Sanchez, którzy mieli za zadanie nieco częściej posyłać centry ze skrzydeł.

Z biegiem czasu, piłkarze z Ameryki Południowej  przejmowali stery i rozkręcali się. „Faraonowie” jednak nie poddawali się i co jakiś czas przemieszczali się pod bramkę rywali. Zauważalna była zwłaszcza spora luka w środku pola, powodująca rozciągnięcie formacji. Kwadrans przed końcem meczu, niezłej sytuacji nie wykorzystał Suarez. Snajper Urugwaju dopadł do futbolówki, ale spod nóg wygarnął mu ją Eh-Shenawy. W końcówce – o dziwo – Egipt nadal szukał okazji po kontrach. Mózgiem zespoły był Mohamed Elneny, który dużo widział.

Mało brakowało, a w objęciach kolegów utonąłby Cavani. Napastnik Urugwaju potężnie huknął z woleja, jednak brakarz Egiptu instynktownie sparował futbolówkę ratując zespół przed stratą gola. Co działo się jeszcze na murawie? Oglądaliśmy obicie słupka przez Cavaniego, któremu zabrakło paru centymetrów. Po kolejnym rzucie rożnym było już jednak 1:0 dla zespołu Tabareza! Po centrze z rogu, do piłki wyskoczył Jose Jimenez i pewnym uderzeniem głową trafił do siatki.

Urugwajczycy, mimo szturmu przeciwnika,  zwyciężyli, natomiast Egipcjanie zostawili po sobie dobre wrażenie i na pewno powalczą o wyjście z grupy ma mundialu.

Egipt – Urugwaj 0:1 (0:0)

Gimenez (90. min.)

Żółte kartki: Hegazy

Egipt: El-Shenawy – Fathy, Gabr, Hegazy, Abdelsfahy – Hamed (50’ Morsy), Elneny – Warda (82’ Sobhy), Said,  Trezeguet – Mohsen (63’ Kahraba)

Muslera – Varela, Gimenez, Godin, Caceres – Bentancour, Vecino (87’ Torreira), Nandez (58’ Sanchez), De Arrasceta (59’ Rodriguez) – Suarez, Cavani

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *