Jan Bednarek: Nigdy nie czułem się pewniakiem

– Pracowałem cały rok na szansę. Nie było tak, że przez dziesięć miesięcy nie grałem i nic nie robiłem. Wiedziałem, że muszę grać w klubie, aby trafić do kadry. Tak się stało. Nigdy nie czułem się pewniakiem. Trzeba potwierdzać swoją wartość na każdym treningu – powiedział Jan Bednarek, stoper reprezentacji Polski na konferencji prasowej w Arłamowie.

– Czy czuję się największym wygranym? Pracowałem cały rok na szansę. Nie było tak, że przez dziesięć miesięcy nie grałem i nic nie robiłem. Wiedziałem, że muszę grać w klubie, aby trafić do kadry. Tak się stało. Nigdy nie czułem się pewniakiem. Trzeba potwierdzić swoją wartość na każdym treningu.

– Na boisku jest walka – co normalne – bo każdy chce pojechać na mundial. Jest zdrowa rywalizacja. Każdy z nas trochę się stresuje. Zawsze pojawia się niepewność, zwłaszcza przed poniedziałkowym ogłoszeniem kadry. Uważam, że jeżeli ktoś wykona sto procent swojej roboty, nie musi się praktycznie o nic obawiać.

– Będąc w Anglii nauczyłem się tego, żeby skupiać się na najbliższych meczach. Oczywiście, moim celem jest wyjazd na mundial. Najważniejsze jest to, żeby udowodnić trenerowi przydatność i później znaleźć się w wąskim gronie wyróżnionych.

– Uczę się od innych. Jest to świetna okazja, aby podpatrywać Łukasza Piszczka czy Kamila Glika. Świetnie wykonują swoją pracę, zawsze pomogą i udzielą cennych wskazówek.

Jacek Góralski: – Nie zastanawiam się, czy przydałbym się reprezentacji podczas pierwszego spotkania na mistrzostwach świata z Senegalem. Najpierw muszę wsiąść w samolot i udać się z kadrą do Rosji. Nie odczuwam żadnego bólu po urazie barku. Trenuję na siłowni po dwa, trzy razy dziennie na siłowni i nie widać żadnego śladu po kontuzji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *